poniedziałek, 30 listopada 2009

W WIKTORIAŃSKIM STYLU...





Dziś "tworek" w stylu wiktoriańskim.
Mały obrazek w ramce z koralików.






Powstało z:


Koraliki, wstążka,mała deseczka lub (sztywny kartonik),
pistolet z klejem na gorąco, wycięty obrazek
(może być fotografia).
















niedziela, 29 listopada 2009

TALERZ Z JEŻYNAMI

Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale porcelaną mogę się zachwycać bez końca.
Mam takie zboczenie i już;)
Moja mama jest zbieraczką wszelkich skorup i chyba mnie tym zaraziła na dobre.



Tu akurat talerzyk


             Spójrzcie na gałązkę z jeżynami i na kolory



I na ten ażur



Czyż nie jest uroczy?
Zapewne  pamięta inne czasy.
W jakim był domu? O czym przy nim rozmawiano?  Może pani domu podawała na nim owoce w letnie popołudnie?
Ilekroć mam w dłoniach starą rzecz,  zawsze mnie to zastanawia;)




Na koniec szkło, małe buteleczki, jeszcze nie wiem, co będę w nich trzymać, macie może jakieś pomysły?



sobota, 28 listopada 2009

RENOWACJA OBRAZU - OLEODRUK



Przed


Po




Before


After


Dziś renowacja kolejnego  oleodruku, a w zasadzie  "nowy" obraz.
Tym razem na zamówienie. Trafił do mnie w kiepskim stanie, mocno zniszczony, miał szereg przetarć, miejscami papier był wybrakowany. Jak się dowiedziałam właściciel by odświeżyć, postanowił go umyć...;)). Stracił zupełnie kolory, zrobił się cały zielonkawy.
Aby mu nadać pierwotny wygląd, malowałam na nim wszystko od nowa .
Podkleiłam porwane elementy, ubytki zamalowałam.

Teraz ma drugie życie staruszek - a ja satysfakcję, że nie trafił do kosza.







P.S. Cieszy mnie , że muzyczka się Wam podoba:)  Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających!

niedziela, 22 listopada 2009

MOJE HAFTOWANIE.





Jedna ze stron książki

Kiedyś udało mi się kupić ciekawą książkę o hafcie  z  okresu  Bidermeiera.
Zawiera mnóstwo starych oryginalnych wzorów, z których  można  korzystać, co prawda większość nie jest opracowana
(nr kol.),  ale można dobierać na "oko".Znaleźć tam można wzory np. na haftowaną parasolkę, siedzisko czy też torebeczkę, jest tam tego wiele. Bardzo lubię do niej zaglądać, zawsze mnie czymś zainspiruje.
Oto kilka zdjęć z ulubionego albumu









a to moja mała zdobycz.
 Róże na jedwabiu zdobiły kiedyś szczotkę do włosów,




 i  moja różana wyszywanka






Tu jedna z kart książki, przykład  tapicerski





Ja wykorzystałam ten wzór na obrazek.
Kiedyś haftowałam częściej ale przypłaciłam to niestety gorszym wzrokiem,
najbardziej lubiłam ten drobniutki  haft gobelinowy, bo przypomina mi właśnie dawne wyszywanki.

Dziergałam to wieczorami chyba ze 3 miesiące;))
Trochę mi zajęło liczenie tych krateczek, jedna pomyłka i cały wzór pada;)





Pozdrawiam Was  !






sobota, 21 listopada 2009

PODUSZKI.





Kiedy zaczynałam malować meble na jasne, bałam się czystej bieli, sądziłam (być może błędnie), że mogą wyglądać trochę chłodno, stąd też odcień wpadający w delikatny krem. Potem znów bałam się, że będzie za "słodko", więc na dodatki wybrałam chłodniejsze barwy, i tak metodą prób i błędów postawiłam na brudny róż, odcienie fioletu, ecru, beż i blady błękit.


















 







Wiem, że istotna jest konsekwencja w doborze kolorów,
więc starałam się nie przesadzić z ilością barw;)




W efekcie  wygląda to tak









Podoba sie Wam to zestawienie?

MISIE.


 Kto nie lubi misia?























poniedziałek, 16 listopada 2009

IGŁĄ I NITKĄ...





Tyle się u Was na blogach naoglądałam pięknych serduszek, że sama postanowiłam coś wydziergać. Niestety nie mam maszyny, nawet jakbym ją miała, to niewielki pożytek , bo szyć na niej nie umiem.Wszystko przede mną, pocieszam się;)). Dziergałam zatem ręcznie. To miał być taki mój sposób  na odstresowanie, i pewnie byłby, gdyby nie tkanina obiciowa, na którą się uparłam. Szyło się okropnie, (haha), ale za to zdobienie było już przyjemnością.








Moje serducho jest jedno, ale za to dwustronne;) Obszyłam je koralikami, wykorzystałam też starą rózyczkę od potłuczonej figurki ( tak, tak zbieram takie duperele), drugą różyczkę zaś uszyłam. I powstało takie oto "cóś".;)













Miało wyglądać na stare i chyba się udało. Szkoda tylko, że światło dziś takie kiepskie bo zdjęcia na tym cierpią. Pozdrawiam wszystkich, którzy do mnie zaglądają. Życzę Wam dużo słońca i uśmiechu.














                        

niedziela, 15 listopada 2009

UROCZE DROBIAZGI

Bibeloty , drobiazgi, "durnostójki" czy duperele - różnie je nazwywają.
Zazwyczaj nie mają żadnego innego przeznaczenia,
jak tylko stać lub wisieć i zachwycać;)
Ja mam kilka takich ulubionych, choć dla mnie nie są tylko ozdobą.
Większość z tych malutkich rzeczy ma swoją małą historyjkę.
Każda z nich ma dla mnie jakieś znaczenie i każda inne, 
są wśród nich pamiątki z podróży, urocze podarunki od bliskich,
czy też upolowane gdzieś drobnostki.
Najbardziej lubię w nich to , że są takie małe a tak wiele mi przypominają.

                                             Walentynkowe serduszko.



   Mała stara broszka z pieskiem, którą kiedyś dostałam w prezencie.



   Mój ulubiony maleńki koteczek:)





 Aniołek, którego czasem noszę w kieszeni,



                                                               i który przynosi mi szczęście.



 Mały porcelanowy motylek.


Jeśli macie taki ulubiony drobiazg, który Wam coś przypomina, bardzo chętnie posłucham Waszych opowieści:)




Related Posts with Thumbnails